Dlaczego reklama na Facebooku przestała działać tak jak kiedyś
Jeśli ustawiasz reklamy tak jak trzy lata temu, czyli wybierasz wiek, miasto i zainteresowania, to masz prawo być sfrustrowany. Ta metoda dziś działa przeciwko Tobie. Poniżej tłumaczę dlaczego i co robić zamiast tego.
Co się właściwie zmieniło
Kiedyś Facebook potrzebował Twoich wskazówek. Musiałeś mu powiedzieć, komu pokazać reklamę, bo sam tego nie wiedział. Wpisywałeś więc wiek, miasto i zainteresowania, a system robił to, co kazałeś.
Dziś system ma dane o miliardach zakupów i wie o Twoich klientach więcej niż Ty. Nie potrzebuje już instrukcji. Potrzebuje informacji zwrotnej: które zgłoszenie było dobre, a które nic nie warte.
To jest cała zmiana. Brzmi niewinnie, ale wywraca sposób pracy do góry nogami.
Dlaczego zawężanie grupy dziś szkodzi
Wyobraź sobie, że zatrudniasz świetnego handlowca i mówisz mu: rozmawiaj tylko z kobietami w wieku od 25 do 34 lat z Warszawy. On widzi, że pięćdziesięcioletni mężczyzna z Radomia chce kupić od ręki, ale nie wolno mu podejść.
Dokładnie to robisz algorytmowi, kiedy zawężasz grupę odbiorców. Nie pomagasz mu. Odcinasz go od ludzi, którzy są gotowi kupić, ale nie pasują do Twojego opisu.
Czego algorytm naprawdę potrzebuje
Potrzebuje wiedzieć, co dla Ciebie znaczy dobry klient. Nie domyśli się tego z kliknięć, bo kliknąć może każdy. Dowiaduje się tego z tego, co dzieje się potem.
Uproszczony obieg wygląda tak:
- Facebook pokazuje reklamę szerokiej grupie ludzi.
- Część z nich zatrzymuje się, czyta i zostawia kontakt.
- Ty dzwonisz i część z nich podpisuje umowę.
- Ta informacja wraca do systemu: ten człowiek był wartościowy, znajdź więcej takich.
Jeśli czwarty krok nie działa, bo nie masz podpiętego pomiaru albo nie odsyłasz informacji o sprzedaży, system uczy się na samych kliknięciach. Wtedy zaczyna przyprowadzać ludzi, którzy lubią klikać, a nie ludzi, którzy kupują. I dokładnie za to płacisz.
Nie wiesz, czy Twoja kampania w ogóle coś mierzy?
To sprawdzam na pierwszej rozmowie. Bezpłatnie i bez zobowiązań.
Dlaczego to reklama wybiera odbiorców
Skoro nie ustawiasz już grupy, to co decyduje, kto zobaczy Twoją reklamę? Sama reklama.
Jeśli w pierwszym zdaniu mówisz o bólu pleców u kierowców, to zatrzymają się przy niej kierowcy z bólem pleców. Facebook zobaczy, kto zareagował, i zacznie szukać podobnych osób. Nie musisz mu nic podpowiadać.
Dlatego dziś największą różnicę robi treść reklamy, a nie ustawienia. Reklama, która mówi wprost, dla kogo jest i czego dotyczy, sama odsiewa przypadkowych ludzi, zanim zostawią kontakt. Ci, którzy zostają, są warci telefonu.
Pięć błędów, które widzę najczęściej
- Wyłączanie kampanii po tygodniu. System potrzebuje danych. Wyłączając kampanię, kasujesz to, czego się nauczył, i płacisz za naukę od nowa.
- Zbyt wąska grupa odbiorców. Odcina algorytm od ludzi, którzy chcieli kupić, ale nie pasowali do opisu.
- Jedna reklama zamiast kilku. System nie ma czego porównać, więc nie znajdzie tej najlepszej.
- Brak pomiaru sprzedaży. Bez tego kampania uczy się na kliknięciach i przyprowadza ciekawskich.
- Wolna reakcja na zgłoszenie. Człowiek, który czeka pół dnia na telefon, zdąży zadzwonić do konkurencji.
Co robić od jutra
Nie musisz przewracać wszystkiego. Zacznij od trzech rzeczy, które dają największą różnicę przy najmniejszym wysiłku.
- Sprawdź, czy kampania w ogóle mierzy zgłoszenia. Jeśli nie mierzy, wszystko inne jest zgadywaniem.
- Rozszerz grupę odbiorców i daj systemowi kilka wersji reklamy. Niech sam znajdzie tę, która działa.
- Skróć czas odpowiedzi na zgłoszenie do minut. Najprościej automatyczną wiadomością, która od razu potwierdza i umawia termin.
Te trzy zmiany nie wymagają większego budżetu. Wymagają tylko innego sposobu myślenia o tym, czym w ogóle jest reklama: nie listą ustawień, tylko systemem, który uczy się na tym, co mu pokażesz.
Tekst opisuje sposób działania systemu reklamowego Facebooka na podstawie mojej codziennej pracy z kampaniami oraz publicznej dokumentacji platformy. Nie jest to materiał sponsorowany ani stanowisko Meta Platforms. Szczegóły działania algorytmów się zmieniają, więc wnioski warto sprawdzać na własnym koncie.